

Burze i naprawdę rzęsisty deszcz, nie przeszkodziły wielbicielom PERFECT – u w wysłuchaniu i obejrzeniu koncertu, który odbył się na zakończenie lata w Wałczu. Grzegorz Markowski docenił swoich fanów. Dziękując ze sceny powiedział: „Wałczanie – jesteście niepokonani’’.
Na te koncerty oczekiwano od dawna; już w maju pojawiły się pierwsze oficjalne informacje o tym, że gwiazdami tegorocznego „Zakończenia Lata” w Wałczu, będą Kasia Kowalska i zespół PEFECT. Każdemu, kto chociaż trochę słuchał lub słucha muzyki, obydwu wykonawców zbytnio przedstawiać nie trzeba, bowiem Kasia Kowalska jest gwiazdą polskiej sceny muzycznej już od ponad 15 lat, a PERFECT – to po prostu PERFECT !. Sobotni koncert, przyciągnął na Stadion Miejski w Wałczu kilka tysięcy ludzi. Najpierw swój występ zaprezentowała wokalistka z podwarszawskiego Sulejowa. W trakcie trwającego nieco ponad godzinę koncertu, był czas nie tylko na retrospektywną podróż po różnych strefach muzyki i wrażliwości piosenkarki – od wydanej w roku 1994 roku debiutanckiej płyty „Gemini” do najnowszego krążka „Antepenultimate”(wyd. 2008). Jednak specjalny fragment sobotniego koncertu, wokalistka poświęciła ostatniemu z pomysłów, czyli wydanej w roku ubiegłym płycie z zapisem wyjątkowej sesji, poświęconej pamięci Grzegorza Ciechowskiego. - Bardzo żałuję, że nie mogę zostać tu jeszcze chociaż jeden dzień, ponieważ kiedy jechaliśmy do Wałcza, po drodze mijaliśmy naprawdę piękne tereny, pełne lasów i jezior – powiedziała po występie Kasia Kowalska. – Uwielbiam chodzić po lesie, jeść jeżyny, jagody, zbierać grzyby. Niestety nie mam teraz na to czasu, teraz jedziemy do hotelu, a wyjeżdżamy o 7 rano. Zazdroszczę wam takich pięknych okolic(…). Jednocześnie serdecznie dziękuję wszystkim widzom i słuchaczom dzisiejszego koncertu za bardzo miłe i serdeczne przyjęcie; proszę mi wierzyć, że zabiorę z sobą Wasze ciepło, które daliście mi dzisiaj w trakcie występu. Pomimo coraz bardziej pogarszających się warunków pogodowych, na stadion przybywali kolejni ludzie chcący „na żywo” zobaczyć i posłuchać absolutnej legendy polskiej muzyki – zespołu PERFECT. Kiedy muzycy pojawili się na scenie, deszcz zaczął najpierw siąpić, a później padać. Tym niemniej Grzegorz Markowski, Dariusz Kozakiewicz, Jacek Krzaklewski, Piotr Urbanek i Piotr Szkudelski od pierwszych uderzeń w talerze i struny gitar, pojechali „ostro”. Nie ma sensu wyliczać zaprezentowanych przez zespół hitów i powszechnie znanych utworów, trzeba jednak powiedzieć, że niemal we wszystkich wokal Grzegorza „wspierany” był przez doskonale się przy tym bawiącą publiczność, której padające z nieba strugi deszczu absolutnie nie przeszkadzały. W kręgach muzycznych od dawna miarą popularności i uznania fanów jest chwila, kiedy podczas koncertu wykonawca rozpoczyna kolejny utwór, którego już pierwsze dźwięki czy słowa przyjmowane są brawami bądź owacją. W przypadku PEFECTU można powiedzieć inaczej – otóż w ich bogatym dorobku, podczas koncertu trudno jest znaleźć piosenkę, która przyjmowana jest ze spokojem czy zaciekawieniem, obojętnie, czy pochodzi ona z historycznie pierwszego ich „białego albumu” wydanego w 1981 roku pod tytułem „PERFECT”, czy też z ostatniej propozycji zespołu – płyty „XXX”, wydanej w październiku 2010 roku. Dlatego też trudno dziwić się publiczności, która w sobotni, deszczowy wieczór żywiołowo „wspierała” Grzegorza i spółkę podczas trwającego ponad 90 minut koncertu. W tym czasie, tylko raz ze sceny nie słychać było charakterystycznego śpiewu Grzegorza, wspieranego gitarowymi riffami Darka, Jacka i Piotra. Swoje fantastyczne umiejętności, prezentował grający od początku istnienia zespołu „na perkusji” Piotr Szkudelski. I bez żadnej przesady można powiedzieć, że trwające dobrych kilka minut perkusyjne solo, było popisem jedynym w swoim rodzaju, który dla wielu uczestników pozostanie na pewno długo w pamięci. Widząc przyjęcie i reakcję wałeckiej publiczności, PERFECT dwukrotnie próbował zakończyć koncert, a tuż po trzecim wejściu Grzegorz Markowski powiedział: „ Kochani - dziękujemy Wam bardzo gorąco za ten czas spędzony z nami w deszczu; drodzy Wałczanie – jesteście niepokonani!!!”. Było to zapowiedzią ostatniego utworu, który – a jakże, został odśpiewany wspólnie z publicznością. Po ostatnim akordzie, wałecka publiczność zgromadziła wielką owację muzykom, których brawami nagradzali obecni na stadionie widzowie, liczący sobie od 15 do powyżej 60 „wiosen”. Wszyscy przybyli na wałecki stadion, aby nie tylko zobaczyć swoich ulubieńców czy idoli „na żywo”, ale po raz kolejny przekonać się, że „PERFECT jest dobrą orkiestrą, w Polsce – spokojnie najlepszą !”
