

21 października, w godzinach rannych doszło do eksplozji w budynku Sądu Rejonowego w Wałczu. Oględziny dokonane przez policję i strażaków wskazały jednoznacznie, że było to podpalenie.
Około godziny czwartej rano dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wałczu otrzymał zgłoszenie o eksplozji i pożarze od ochroniarza pracującego w budynku Sądu Rejonowego w Wałczu. Natychmiast powiadomiono Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Wałczu. Przybyłe na miejsce jednostki uporały się z pożarem. Po zlikwidowaniu zarzewia ognia, ekipy dochodzeniowo śledcze zaczęły sprawdzać przyczynę pożaru i miejsce z którego ogień rozprzestrzenił się. Okazało się , że nieznani sprawcy wybili trzy okna prowadzące do pomieszczeń piwnicznych sądu. Do jednego z nich wlali płyn łatwopalny i podpalili. Siła eksplozji wywaliła drzwi w pomieszczeniach piwnicznych znajdujących się po tej stronie budynku. Zniszczeniu uległy także niektóre w pokojach dla pracowników, na parterze. Spaleniu uległo pomieszczenie do którego wlano substancję łatwopalną, częściowemu stopieniu uległa także instalacja elektryczna. Trwa szacowanie szkód wynikłych na skutek eksplozji i pożaru. Wiadomo jednak, że nie będą one zbyt duże. Pozostaje tylko pytanie, kto jest autorem zamach terrorystycznego w budynku sądu? Czy podpalenie miało na celu zniszczenie akt znajdujących się w tych pomieszczeniach? - W pomieszczeniu w którym doszło do eksplozji znajduje się archiwum akt Wydziału Ksiąg Wieczystych – mówi Piotr Łosiewski – Prokurator Rejonowy. Wiadomo już że żadne dokumenty nie uległy zniszczeniu. Podejrzewamy, że ów czyn był zemstą lub zwykłym aktem wandalizmu. Ślady zostały zabezpieczone, wszystkie systemy monitoringowe zainstalowane w sądzie zadziałały prawidłowo, powołani zostali biegli. Aktu podpalenia dokonało co najmniej dwóch sprawców.
