Kategorie newsów
Zdjęcie tygodnia
Reklama
ELMAT Mauxion Wałcz, Piła, Ogłoszenia ZKM Metaltech
Newsy > Z Miast i Gmin > Historia kamieniem pisana
00:04 - 28 07 2011 ~dady

Historia kamieniem pisana

Historia kamieniem pisana

O papieskim pomniku nad Jeziorem Krępskim z Wojciechem Kuleszą rozmawia Bożena Dymarczyk

Historia kamieniem pisana

Kilka tygodni temu na stronie www.koszalin7.pl pojawił się obszerny tekst z unikalnymi zdjęciami z pobytu kardynała Karola Wojtyły nad Jeziorem Krępskim w lipcu 1978r. i o budowie w sierpniu 1979r. pierwszego w świecie pomnika Błogosławionego Jana Pawła II. Materiały pochodziły z Twojego archiwum. Skąd zainteresowanie tym miejscem? Udzieliłem dużej pomocy zaprzyjaźnionej redakcji tej strony, a o zainteresowaniu tym tematem zadecydowało kilka czynników. W dolinie Rurzycy, nad Jeziorem Trzebieszki mam dom, w którym mieszkam całe lato i wielokrotnie w ciągu roku pieszo, rowerem czy kajakiem docierałem do pomnika nad jeziorem. Wiele lat wcześniej odwiedzałem to miejsce jako społeczny Strażnik Ochrony Przyrody, trzykrotnie byłem na audiencjach u Jana Pawła II w Watykanie i Castel Gandolfo, ale moje zainteresowanie zaczęło się znacznie wcześniej i w zupełnie innych okolicznościach. Otóż w Nowy Rok na przełomie lat 1980/81 r. zadzwonił do mnie mój kolega Zbyszek Drobny i zaproponował długi narciarski spacer i pewną tajemniczą atrakcję. Pojechaliśmy więc w towarzystwie dr Joli Plucińskiej-Mach oraz mojej żony Danusi do Głowaczewa, tam przypięliśmy narty i pobiegliśmy wzdłuż Jeziora Krępskiego Średniego. Piękny, niemal księżycowy ośnieżony krajobraz i zimowa, leśna cisza już nastrajał tajemniczo. Zjechaliśmy potem gdzieś w bok, do jeziora i stanęliśmy nad brzegiem, przed jakimś dziwnym półtorametrowym śnieżnym kręgiem. Byłem zafascynowany, odpiąłem narty i zacząłem odgarniać śnieg. Kolejno ukazywały się złocone litery: ,,Wypoczywał tu w lipcu 1978 roku Kardynał Karol Wojtyła – Papież Jan Paweł II”. Patrzyłem na ten płaski betonowy twór ze złożonymi na kształt papieskiego Maryjnego Herbu kamieniami i na te litery, jak na jakiś meteoryt, który spadł gdzieś z Kosmosu. Przez długie lata spokoju nie dawało mi pytanie - skąd on się tam wziął i w jakich okolicznościach oraz przez kogo został zbudowany? I po latach doszedłeś po nitce do kłębka ... - Tak, ale ta nitka była bardzo długa. Prowadziłem poszukiwania, rozpytywałem a któregoś roku swoje wrażenia z pobytu w Rzymie opisała w Tygodniku Pilskim pilska malarka Krystyna Krzyżanowska-Dyko. Pisała o audiencji u Jana Pawła II, o obrazie który namalowała i zawiozła w darze dla niego, w artykule wspomniała też o ,,betonowym, siermiężnym obelisku” nad Jeziorem Krępskim. Nie wytrzymałem, napisałem do tygodnika ad vocem, że przecież ten beton ,,sercem był wylany”, nie można patrzeć na jego urodę, ale na szlachetne intencje twórców. Dostałem potem od zawstydzonej pani Krystyny kartkę ze słowami: ,,Z podziękowaniem za lekcję pokory - Krystyna Krzyżanowska-Dyko”. Ale po kilku miesiącach ukazał się list pana Krzysztofa Rybickiego z Krakowa z którego treści wynikało, że dużo wie o pobycie kardynała i pomniku nad jeziorem. Wspólnie z kolegą informatykiem Jackiem Dereckim z Piły odszukaliśmy krakowianina, którym okazał się fizyk profesor Krzysztof Rybicki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek papieskiego ,,środowiska”. Napisałem do niego maila, przedstawiłem się, powiedziałem skąd jestem i tak zaczęła się nasza korespondencja. Ale ta dobrze zapowiadająca się znajomość została przerwana przez śmierć K. Rybickiego w marcu 2003 r. Byłem załamany! Mimo trudnego początku sprawy potoczyły się szczęśliwie… Po kilku miesiącach odezwała się żona profesora - dr Maria Rybicka, jak się potem okazało też członkini papieskiego ,,środowiska”. Byłem szczęśliwy, gdy w mailu przeczytałem: ,,... śledziłam Pana korespondencję z moim mężem, jestem do dyspozycji...”. Za jej pośrednictwem zaprosiłem więc krakowian na Jubileuszową Mszę św. z okazji 25.lecia Pontyfikatu Jana Pawła II wraz z poświęceniem ufundowanego przez Wałczan okolicznościowego Krzyża św. Msza św. odbyła się nad jeziorem 12 października 2003r., prowadził ją i kazanie wygłosił ks. prałat dr Romuald Kunicki, w koncelebrze udział wzięli też ks. Jerzy Ruszkowski proboszcz z Tarnówki, inicjator nadjeziornych mszy św. oraz ks. Zbigniew Kukiel z “Caritasu” z Ostrowca. Udział wzięło też kilkoro krakowian, w tym dr med. Mieczysław Wisłocki - projektodawca budowy pomnika, pierwszy osobisty lekarz Jana Pawła II w latach 1978-1981, jego małżonka Ewa i inni. Było też kilkuset wiernych, delegacje szkół im. Jana Pawła II m. in. Szkoły Podstawowej ze Strączna itd. Czy utrzymujesz kontakty z przyjaciółmi Kardynała Wojtyły ? - Tak, z kilkoma osobami utrzymuję kontakt, to wspaniali ludzie choć już sędziwi. Niedawno od profesora Gabriela Turowskiego, osobistego przyjaciela Jana Pawła II dostałem kilkadziesiąt zdjęć z Krępska z lat 1978 i 1979, w tym z budowy pomnika. Profesor G. Turowski napisał o Papieżu kilka książek, był jedynym polskim członkiem ośmioosobowego konsylium lekarskiego w Szpitalu Gemini po zamachu w roku 1981. Wszystkie te zdjęcia ukażą się w mojej książce, którą przygotowuję o krakowskim “środowisku”, o pobycie kardynała Karola Wojtyły na Ziemi Wałeckiej i okolicznościach powstaniu pierwszego w świecie pomnika Jana Pawła II, o rozszerzającym się lokalnym kulcie pomnika nad jeziorem. Na pewno uda sie więcej napisać o tych ciekawych zdarzeniach i ich okolicznościach, będą osobiste wspomnienia leśników, księży i innych wałczan, związanych w jakiś sposób z naszą lokalną pamiątką po Wielkim Polaku, będzie dużo zdjęć z różnych uroczystości nadjeziornych, materiałów prasowych itp. Jednym słowem – mała monografia leśnej polany nad Jeziorem Krępskim Średnim. Życzę więc powodzenia, będziemy czekać na tę ciekawą pozycję wydawniczą i dziękuje za rozmowę. Dziękuję, myślę, że uda się tę książkę skończyć jeszcze w tym roku. Jak będzie gotowa na pewno redakcję i wałczan powiadomię.