
21 lipca na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie podpisano list intencyjny, którego przedmiotem jest współpraca w ramach projektu: "Rewitalizacja nieczynnej linii kolejowej nr 410 na odcinku: Połczyn-Zdrój - Złocieniec - Wierzchowo - Mirosławiec - Kalisz Pomorski - Drawno - Choszczno - Pełczyce - Barlinek dla celów rozwoju turystyki aktywnej - Bałtycka Kolej Turystyczna".
Sygnatariuszami listu zostali: Województwo Zachodniopomorskie - podmiot wspierający, Kolej Bałtycka SA - koordynator projektu oraz gminy: Barlinek, Choszczno, Drawno, Kalisz Pomorski, Mirosławiec, Pełczyce, Połczyn-Zdrój, Wierzchowo, Złocieniec. Ideą współpracy jest wykorzystanie dla potrzeb turystyki, nieczynnej linii kolejowej nr 410 o długości 141 km, w celu stworzenia nowego produktu turystycznego, jakim może być kolei drezynowa. Taki rodzaj turystyki jest coraz bardziej popularny w Niemczech i Skandynawii, również w Polsce istnieje już kilka organizacji zajmujących się turystyką drezynową. Jakie są losy projektu? Jak będzie on realizowany od strony technicznej? Czy jest szansa, że pierwsi turyści wyjadą na trasy w okolicach Mirosławca juz w następnym roku? Jaki będzie koszt tego projektu dla każdej gminy? Te pytania zadaliśmy burmistrzowi Gminy i Miasta Mirosławiec Piotrowi Pawlikowi. Projekt ,,Drezyny" toczy się dzisiaj na dwóch polach: - Kolej Bałtycka uzgadnia sprawy techniczne (własność torów, przejazdów kolejowych) z PKP, z kolei gminy i Urząd Marszałkowski w Szczecinie przygotowują się organizacyjnie do przejęcia dworców i infrastruktury okolicznej. Na dzień dzisiejszy jest projekt zbudowania dwóch drezyn dla każdej z gmin uczestniczących w projekcie, wydanie wspólnego folderu i uzgodnienie imprez towarzyszących. Wszyscy chcieliby jak najszybszego powrotu turystów na dworce, jednak proces uzgodnień nie jest łatwy. Spora część linii 410, ma znaczenie militarne, kolej nie jest jedyną stroną w uzgodnieniach. Poza tym doprecyzowania wymaga również temat skrzyżowań linii kolejowej z drogami krajowymi, wojewódzkimi i powiatowymi. Jest szansa na ruch drezynowy na odcinku Drawno-Kalisz Pomorski – Mirosławiec -Wierzchowo, jednak na razie to tylko plany. Wstępne szacunki Kolei Bałtyckiej przewidują koszty w roku 2012 na poziomie 25 tysięcy złotych każdej z gmin. Jednak sytuacja układania budżetu może spowodować, że nie wszystkich będzie stać na wyłożenie takiej kwoty. A brak którejś z gmin na trasie spowoduje, że projekt jako całość nie będzie mógł funkcjonować. Jednak mimo wszystko pozostaję optymistą i wierzę, że w roku 2012 ponownie zobaczymy ruch turystyczny na torach kolejowych w Mirosławcu.
