Kategorie newsów
Zdjęcie tygodnia
Reklama
ELMAT Mauxion Wałcz, Piła, Ogłoszenia ZKM Metaltech
Newsy > Sport > Zwycięski debiut Orła
00:28 - 24 08 2011 ~dady

Zwycięski debiut Orła

Zwycięski debiut Orła

W miniony weekend rozgrywki piłkarskie 2011/2012 „rozkręciły się” już na dobre. W sobotę i niedzielę swoje rywalizacje zainaugurowali piłkarze „okręgówki” i A Klasy. Również swój pierwszy mecz w IV lidze, rozegrał wałecki „Orzeł”, który pokonał w Przecławiu tamtejszą „Victorię” 1:0, w „okręgówce” Korona Człopa wygrała, Mirstal i Sad zremisowały, natomiast w pierwszej rundzie rozgrywek A Klasy, w 8 spotkaniach strzelono 25 bramek.

Zwycięski debiut Orła

IV liga Victoria Przecław – Orzeł Wałcz 0 : 1 (0:0) Bramka - Bartek Pisała. Debiutujący w rozgrywkach IV ligi zawodnicy wałeckiego Orła, grali niełatwy mecz w Przecławiu z tamtejszą Victorią. W składzie drużyny gospodarzy, wystąpiło kilku piłkarzy, których dotychczasowa historia to gra między innymi w II i III lidze. Tym niemniej wałczanie nie „przestraszyli” się rywala i wygrali swój pierwszy w tegorocznych rozgrywkach mecz 1:0 po bramce, chytrze zdobytej w 57 minucie przez Bartka Pisałę. W pierwszej połowie obydwie drużyny grały otwarty futbol, optycznie nieco więcej wyglądała gra gospodarzy, którzy między innymi stworzyli dwie wyborne sytuacje do objęcia prowadzenia, ale w pierwszej – w sytuacji „sam na sam” znakomicie interweniował Krzysztof Rodzik, w drugim przypadku napastnik gospodarzy strzelił niecelnie. Ale i piłkarze Orla mieli okazje do zmiany wyniku, jednak zarówno Maciek Michalik, a przede wszystkim Maciek Kunert w najważniejszym momencie trochę zawiedli. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. W drugiej obydwa zespoły nie zmieniły stylu gry. W 57 minucie Bartek Pisała wykorzystał drobne nieporozumienie obrońców i bramkarza Victorii, doszedł do piłki i płaskim strzałem w długi róg uzyskał prowadzenie 1:0 dla Orła. Prowadzenie gości „obudziło” zespół Victorii do wzmożenia ataków na bramkę Rodzika, ale akcje zawodników z Przecławia były albo zbyt schematyczne, albo nerwowe, co umożliwiało defensorom z Wałcza skutecznie je rozbijać, albo zatrzymywać. Wprawdzie gospodarze zdobyli wyrównującą bramkę, jednak decyzją arbitrów spotkania została ona nie uznana – orzeczono, że strzelona została ze „spalonego”. Ogólnie mecz był wyrównany i według zgodnej opinii remis oddawałby bardziej obraz gry na boisku, dlatego też tym bardziej należy cieszyć się ze zdobytych 3 punktów. Ciekawostką jest to, że piłkarze Orla powrócili do Wałcza w niedzielę około godziny 3 -4 nad ranem z powodu awarii autobusu, który wiózł ich na mecz. Po tym meczu, wałecki zespół zajmuje w tabeli 7 lokatę, a w najbliższą niedzielę waleckie „Orły” podejmują na Euroboisku (osiedle Dolne Miasto) drużynę Hutnika Szczecin – rywale, po dwóch rozegranych meczach są na 4 miejscu w tabeli, mając 4 punkty zdobyte. Mecz rozpocznie się o godzinie 16.00. Regionalna Klasa Okręgowa Sad Chwiram – Pionier 1995 Borne Sulinowo 1 : 1 (1:0) Bramka – Wojciech Goszczyński. Debiutującym w „okręgówce” piłkarzom Sad – u, w pierwszym meczu los wyznaczył dosyć groźną ekipę Pioniera 1995 Borne Sulinowo. Od pierwszego gwizdka sędziego, zawodników gospodarzy wspierali dosyć licznie przybyli ich sympatycy i widzowie. Mecz od początku toczony był w dosyć szybkim tempie, piłkarze obydwu drużyn nie tylko atakowali, ale także umiejętnie bronili swoich bramek, co tylko uatrakcyjniło widowisko. Zarówno jedni, jak i drudzy stworzy lipo kilka sytuacji do objęcia prowadzenia, ale wszystkim brakowało albo trochę precyzji, albo po prostu szczęścia. W 34 minucie po jednej z „wrzutek” na pole karne Pioniera, do piłki doszedł Wojciech Goszczyński i mimo asysty jednego z obrońców gości, zdołał tak sprytnie uderzyć, że piłka minęła bramkarza i odbijając się od słupka wpadła do bramki, dając tym samym gospodarzom prowadzenie 1:0. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. W 52 minucie po jednym z kontrataków piłkarzy Pioniera, do piłki dogrywanej górą na pole karne wyskoczyli jeden z obrońców Sadu i napastnik z Bornego. Sędzia tego spotkania dopatrzył się faulu na atakującym i pokazał „jedenastkę” dla gości. Pewnie wykonany rzut karny doprowadził do remisu. Pomimo starań zawodników obydwu zespołów do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się podziałem punktów. Po tym meczu Sad z dorobkiem 1 punktu, zajmuje 10 pozycję w tabeli: w najbliższą niedzielę piłkarze z Chwiramu wyjeżdżają do Grzmiącej na mecz z tamtejszym Zawiszą. Korona Człopa – Zawisza Grzmiąca 3 : 2 Bramki: Marcin Krużycki, Maciej Mleczko i Łukasz Sawczyszyn – po 1. Najkrótsza z możliwych relacji tego spotkania zamknęłaby się w stwierdzeniu „Mile złego początki”. Bo też piłkarze z Człopy rozegrali mecz, który niejednego z kibiców mógł przyprawić o ból głowy. Rozpoczęli bardzo dobrze, już w pierwszych minutach dwukrotnie zagrażając bramce rywali. W 8 minucie po bledzie defensorów Zawiszy do piłki na 8 metrze dopadł Marcin Krużycki i mocnym strzałem zdobył pierwszego gola w tym spotkaniu. Niejako „idąc za ciosem” piłkarze gospodarzy nie zwalniali tempa, ale brakowało im precyzji. W 17 minucie bardzo dobre podanie na pole karne dostał ponownie Marcin Krużycki, ale jego strzał odbił się od poprzeczki i wyszedł na aut. Gdzieś od 25 - 30 minuty coraz „więcej z gry” mieli goście, których przewaga zaczęła być widoczna. Jej efektem było najpierw wyrównanie, a w 38 minucie – po jednym z naprawdę nielicznych błędów broniącego bramki Korony Gragasza goście objęli prowadzenie 2:1 i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Druga odsłona to kontynuacja ataków piłkarzy gości, którym jednak brakowało precyzji. Po kwadransie był jednak remis, a zasłużone gratulacje zbierał Maciej Mleczko, który bezlitośnie wykorzystał niezdecydowanie obrońców Zawiszy. Mniej więcej od 65 minuty przewagę ponownie zaczęli uzyskiwać gospodarze, którzy przeprowadzali akcję za akcją, a naprawdę wyśmienitych okazji nie udało się wykorzystać dwukrotnie Dawidowi Rybackiemu oraz Łukaszowi Sawczyszynowi. Ten ostatni w 73 minucie dostał piłkę ok. 22 metrów od bramki rywali i niewiele myśląc uderzył mocno, a co bardziej istotne skutecznie i tym samym wyprowadził swój zespól na prowadzenie 3:2. Ostatnie 10 minut to z jednej strony okres niezbyt ładnej gry i zachowania na boisku gości (w tym czasie arbiter pokazał ich zawodnikom 2 żółte kartki),a z drugiej strony pokaz wspaniałej gry w wykonaniu napastnika Korony Maćka Sawczyszyna, który przeprowadził 4 indywidualne akcje ale niestety nie udało mu się ich zakończyć bramką. Tym niemniej w sowim pierwszym meczu Korona odniosła w pełni zasłużone zwycięstwo. W tabeli zespół Korony plasuje się obecnie na 2 miejscu, a w tym tygodniu jedzie do Sławoborza na mecz z tamtejszym Pomorzaninem. Drzewiarz Świerczyna – Mirstal Mirosławiec 3 : 3 Bramki: Artur Muzyka, Wojciech Lewandowski i Jarosław Chromiński – po 1. Według opinii trenera Mirstalu – Wojtka Chromińskiego, był to mecz, który jego podopieczni powinni rozstrzygnąć nastoją korzyść. Dlaczego ? Bo prowadzili najpierw 1:0, a później 3:1, by w efekcie głupio stracić 2 bramki. Pierwsza połowa przebiegała pod znakiem ataków obydwu stron, jednak tylko gościom udało się zakończyć jeden z nich skutecznie (30’ Artur Muzyka). Na 2:0 wynik podwyższył już w 46 minucie Wojtek Lewandowski. Mirosławianom nie przeszkadzało nawet zdobycie bramki „kontaktowej” przez rywali, ponieważ już w 55 minucie prowadzili 3:1. Kiedy wydawało się, że dalsze bramki są tylko kwestią czasu, rywale dosyć sprytnie wykorzystali bardzo głupie błędy defensorów Mirstalu, doprowadzając tym samym do remisu. Pomimo wielu prób z obu stron, do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Po tym meczu, Mirstal zajmuje w tabeli 5 lokatę, a w nadchodzącą sobotę podejmuje u siebie drużynę Wiarusa Zółtnica. A Klasa Znicz Dzikowo – Kopanik Lubno 2 : 3 Bramki: Znicz – Jan Dziadosz i Marcin Brzykcy; Kopanik – Victor Kacprzak, Paweł Michorek i Grzegorz Seweryniak. Mecz rozgrywany był w Chwiramie. Piłkarze Kopanika od początku mieli przewagę; ba przez długi czas prowadzili 2:0. Jednak wystarczył kwadrans „rozprężenia”, aby rywale doprowadzili do wyrównania i od tego momentu, gra z obydwu stron stała się nerwowa. Wynik meczu na 3:2 ustalił w 85 minucie Seweryniak i ku uciesze zawodników, a także widocznej uldze Eugeniusza Michorka. Grom Szwecja – Dobrzyca Wiesiółka 4 : 0 Bramki : Marek Jatczak – 3 oraz Kamil Zarzycki - 1. Jedność Tuczno – Bytyń Nakielno 2 : 0 Bramki: Rafał Maciesza i Paweł Rybicki – po 1. Wspólni Różewo – LKS Karsibór 3 : 1 Korona II Człopa – Legion Strączno 3 : 4 Santos Kłębowiec – Błękitni Pomierzyn 3 : 0