

Wprawdzie do inauguracji piłkarskich rozgrywek 2011/2012 pozostały jeszcze trzy tygodnie, to jednak piłkarze powoli zaczynają przygotowania do nowego sezonu. W ubiegłym tygodniu, zainaugurowali je piłkarze IV ligowego Orła Wałcz oraz beniaminka „okręgówki” Sad – u Chwiram.
Wałczanie na początek zaprosili do siebie III – ligową drużynę Korala Dębnica, z którą rozegrali mecz sparringowy na własnym stadionie. Po wyrównanej grze, mecz zakończył się nieznaczną porażką gospodarzy 0:1, a rozstrzygający gol padł w 85 minucie spotkania. Natomiast w sobotę na Euroboisku (osiedle Dolne Miasto), zawodnicy Orła podejmowali IV ligowców MKS Noteć Czarnków. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:0 - po dwie bramki zdobyli Mateusz Trzebiatowski i Bartek Pisała. - Dla mnie najistotniejszym jest to, że mogę nie tylko zorientować się w jakiej aktualnie dyspozycji są moi zawodnicy, ale przede wszystkim mam okazję wypróbować w grze kilka „nowych – starych” postaci w zespole – powiedział trener Dariusz Pilip. – Poza tym każdy sparring, to również próba różnych ustawień zespołu, co pozwala mi ocenić przydatność każdego z zawodników do gry na takiej pozycji, na której będzie się on czuł najlepiej w danym ustawieniu zespołu. To nie koniec meczy kontrolnych, bowiem już w środę odbędzie się mecz z Olimpem Złocieniec(mecz rozegrany zostanie na Dolnym Mieście), natomiast sobotę piłkarze Orła podejmują w Wałczu drużynę Chemika Police (nie jest jeszcze określone miejsce spotkania). Z kolei w niedzielę, na sztuczną murawę Euroboiska wyszła ekipa beniaminka „okręgówki” - zespół Sad - u Chwiram. Podopieczni Mirosława Wierciocha, podejmowali drużynę KS Leżenica. Po wyrównanym, aczkolwiek rozgrywanym na „luzie” meczu, zwyciężyli goście 3:2. Warto tylko nadmienić, że Mirosław Wiercioch potraktował to spotkanie eksperymentalnie i zaproponował rozegranie go w systemie 3 x 30 minut. - Wiele to nie zmieniło, natomiast ja miałem okazję do wypróbowania co najmniej dwóch ustawień składu całej drużyny – powiedział prezes Sad – u. – Poza tym była to możliwość sprawdzenia kilku nowych zawodników, dałem także szansę spróbowania swoich sił na boisku wracającemu do gry po złamaniu nogi Adamowi Wijatowskiemu. Wynik tego meczu jest jaki jest, należy pamiętać, że moi zawodnicy mieli praktycznie półtoramiesięczną przerwę od piłki, dlatego też dzisiejsze spotkanie potraktowaliśmy bardziej jako ostry rozruch. Następny mecz gramy w sobotę w Chwiramie, gdzie przyjedzie zespół Gromu Szwecja; spotkanie rozpocznie się o godzinie 17. 00.
