Kategorie newsów
Zdjęcie tygodnia
Reklama
ELMAT Mauxion Wałcz, Piła, Ogłoszenia ZKM Metaltech
Newsy > Sport > Porażka Orła, wygrane Sad - u i Mirstalu, remis Kopanika
23:14 - 31 10 2011 ~dady

Porażka Orła, wygrane Sad - u i Mirstalu, remis Kopanika

Porażka Orła, wygrane Sad - u i Mirstalu, remis Kopanika

Po rozegranych sobotę i niedzielę spotkaniach piłkarskich lig, kibice futbolu w naszym regionie mieli różne nastroje. Sympatyków Orła zasmuciła kolejna porażka, w derbach powiatu Mirstal pokonał Koronę, natomiast lider A Klasy Kopanik Lubno w wyjazdowym spotkaniu z Błękitnymi Pomierzyn z trudem wywalczył remis.

Porażka Orła, wygrane Sad - u i Mirstalu, remis Kopanika

IV Liga Stal Stocznia Szczecin – Orzeł Wałcz 2 : 0 (2:0) Chcąc podsumowywać ostatnie dokonania zespołu wałeckiego Orła, to nie prezentują się one zbyt zachęcająco – w ostatnich 4 meczach, drużyna wywalczyła 2 punkty (2 remisy i 2 porażki). Już po ubiegłotygodniowym 1:5 z Vinetą, zastanawiano się – czy z grą taką, jaką pokazały „Orły” w spotkaniu z ekipą z Wolina, wałczanie mogą „zawalczyć” o cokolwiek w Szczecinie zwłaszcza, że rywale uzyskują w rozgrywkach naprawdę przyzwoite wyniki (nie licząc jednej „wpadki”). Obawy potwierdziły się całkowicie w sobotę, kiedy już po 10 minutach szczecinianie prowadzili 2:0. Od pierwszego gwizdka mieli przewagę, dosyć szybko uzyskali powodzenie i praktycznie tym prowadzeniem „ustawili mecz”. Wałczanie walczyli, okazje do zmiany wyniku mieli Robert Drapiński, Kuba Bajor, ale…No właśnie. Na meczu nie ma Grzegorza Muzyki (odpoczynek za „kartkowe zasługi”), nie ma Michała Bagińskiego, po kwadransie z kontuzją boisko opuszcza Grzegorz Świerszcz, w II połowie arbiter chyba zbyt pochopnie „potraktował” czerwoną kartką kapitana wałczan R. Drapińskiego. W drużynie grają juniorzy, ale trudno jest od nich wymagać doświadczenia i ligowej odporności, kiedy przegrywa się 0:2. Tym niemniej – jak powiedział trener Dariusz Pilip, jego zespół mógł jednak coś „ugryźć”, bo rywal wprawdzie był lepszy, ale i goście mieli okazje do zmiany niekorzystnego rezultatu. Tym niemniej porażka jest faktem, a następne mecze nie napawają optymizmem, ponieważ w sobotę do Wałcza przyjeżdża obecny lider IV ligi – zespół Energetyka Gryfino, który w dotychczasowych 13 spotkaniach 10 – krotnie zwycięsko schodził z boiska, a w następnej kolejce Orzeł jedzie do Manowa na mecz z Tamtejszą Rossą – wiceliderem tabeli. Po 13 dotychczas rozegranych spotkaniach, Orzeł ma18 punktów (bramki 21:23) i zajmuje 9 pozycję w tabeli. Liga Okręgowa Mirstal Mirosławiec – Korona Człopa 2 : 0 (1:0) Bramki: Artur Muzyka i Piotr Suchojad. Powiatowe derby miały być ciekawym spotkaniem i w efekcie były. Przed meczem Korona zajmowała w tabeli 5 lokatę, Mirstal był 7; pomiędzy nimi była różnica 1 punktu. Zawodnicy Korony byli „bojowo” nastawieni, zwłaszcza po dwóch ostatnich meczach, natomiast Mirstal chciał zmienić niezbyt korzystną opinię, jaka panowała wśród kibiców. Sobotni mecz rozpoczęło dosyć szybkie prowadzenie gospodarzy – w 4 minucie Artur Muzyka dosyć przytomnie, ale przypadkowo wykorzystał okazję i zdobył pierwszą bramkę dla swojej drużyny. Dalszy przebieg spotkania, to obustronne ataki gospodarzy i gości; każdy z nich starał się zmienić wynik meczu. Jednak ani człopianom, ani „metalowcom” ta sztuka w pierwszej połowie nie udała się. Na początku drugiej, Piotr Suchojad zdobył drugą bramkę dla Mirstalu, ale obraz gry nie uległ zmianie – nadal ataki były z jednej i drugiej strony. W tym czasie „więcej z gry” mieli goście, ale brakowało im precyzji w wykończeniu akcji. Tym niemniej mecz mógł się podobać, był szybki, może tylko sędzia nie za bardzo „dostosował się” do piłkarzy, pozwalając im na zbyt wiele, czasami niepotrzebnych starć, co psuło obraz całości. Po 11 kolejce sytuacja tabeli jest następująca: Mirstal ma 18 punktów (bramki 27:17) i zajmuje 4 lokatę; w najbliższą sobotę miro sławian czekają kolejne derby, ponieważ jadą do Chwiramu na mecz z Sad – em; natomiast Korona z 16 punktami (bramki 15:16) jest na 9 pozycji, a najbliższy mecz rozegra u siebie z Drawą II Drawsko Pomorskie . Grom Giżyno – Sad Chwiram 0 : 5 (0:3) Bramki: Marcin Łyszczarz, Piotr Kubara, Jarosław Kostrzewa, Grzegorz Glinka i Maciej Żubrecki. Sadownicy pojechali do Giżyna niepewni rezultatu, tym niemniej już po 21 minutach prowadzili 2:0 po bramkach Łyszczarza i Kubary; zwłaszcza ten drugi gol sprawił radość, ponieważ Piotr zdobył go z rzutu wolnego, egzekwowanego z 18 metrów. Wynik pierwszej połowy, ustalił w 40 minucie Kostrzewa. Druga odsłona to już spokojniejsza gra gości, którzy przejęli inicjatywę i kontrolę gry, zdobywając przy tym jeszcze dwie bramki – Glinka, Żubrecki. Po 11 rozegranych spotkaniach, Sad ma 13 punktów (bramki 18:15) i zajmuje w tabeli 10 pozycję; w najbliższym spotkaniu „sadownicy” podejmują siebie Mirstal Mirosławiec. A Klasa Legion Strączno – Kolejarz Wierzchowo 6 : 3 (5:2) Bramki: Radosław Stefański – 3, Tomasz Stefański – 2 oraz Mateusz Ptak. Po ubiegłotygodniowej porażce w Lubnie, zawodnicy Legionu chcieli zrewanżować się w oczach swoich sympatyków i trzeba przyznać, że uczynili to naprawdę w dobrym stylu. W zasadzie mecz zakończył się w 20 minucie, kiedy gospodarze prowadzili już 4 :0, po bramkach: dwukrotnie Tomka Stefańskiego oraz Radka i Mateusza Ptaka. Goście wprawdzie zdołali strzelić dwie bramki, ale jeszcze przed przerwą piątego gola Zdobył ponownie Radosław Stefański. W drugiej połowie, gra z obydwu stron była już spokojniejsza, bardziej wyrównana, a graczom obydwu zespołów udało się trafić do bramki rywali tylko jednokrotnie – trzeciego w tym dniu swojego, a szóstego dla Legionu gola strzelił w 79 minucie Radek Stefański. Po 10 dotychczas rozegranych w lidze meczach, Legion ma 19 zdobytych punktów (bramki 44:21) i zajmuje w tabeli 4 lokatę; najbliższy mecz „legioniści” rozegrają z drużyną Znicza Dzikowo. Grom Szwecja – Wspólni Różewo 3 : 4 (2:2) Bramki: Grom – Sebastian Kościuk, Kamil Zarzycki i Dariusz Szymański; Wspólni – Grzegorz Puszka – 2 oraz Krzysztof Wróbel i Tomasz Owczarek – po 1. Pierwszymi niespodziankami, jakie od początku „rzuciły się w oczy” oglądających ten mecz, była obecność w składach obydwu drużyn dawno nie oglądanych „stranieri” – Krzysztofa Wróbla i Darka Szymańskiego. Obydwaj „fighterzy” może nie błyszczeli tak, jak jeszcze do niedawna, tym niemniej swoją obecnością pomogli kolegom w grze,; zwłaszcza, że zarówno jeden, jak i drugi zdobyli gole dla swoich zespołów. Sam mecz był ciekawy z kilku powodów. Przede wszystkim jego bohaterem był Grzegorz Puszka – po pierwsze dlatego, że zdobył dwa gole, a po drugie dlatego, że mógł ich zdobyć jeszcze co najmniej trzy. Dawno nie widziałem na boisku tak fatalnie spudłowanych dwóch uderzeń na pustą bramkę z odległości dosłownie 3 – 4 metrów. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2, a bramki zdobywali kolejno: Kościuk, Puszka, Wróbel (z karnego) i Zarzycki. W drugiej części więcej atakowali goście, którzy w 67 minucie prowadzili 4:2. Piłkarze Gromu zdołali odpowiedzieć im tylko jedną bramką, zdobytą 83 minucie przez Darka Szymańskiego. Po tym meczu – Grom po 11 spotkaniach ma 18 punktów(bramki 33:19) i zajmuje 5 lokatę w tabeli (za tydzień „Szwedzi” jadą do Tuczna); natomiast Wspólni po 9 meczach, mają 17 zdobytych punktów (bramki 29:20) i zajmują 6 pozycję, a w nadchodzącym tygodniu grają siebie z Dobrzycą Wiesiółka. Błękitni Pomierzyn – Kopanik Lubno 3 : 3 (0:2) Bramki: Grzegorz Tchórz, Victor Kacprzak i Damian Jasiński. Co najmniej niespodzianka, ale tak bywa, kiedy nie wykorzystuje się rzutu karnego czy 6 - 8 100 % okazji doz dobycia gola. Dość powiedzieć, że w drugiej Polowie na boisku pojawił się zdenerwowany Eugeniusz „Papa” Michorek, który w ten sposób chciał pomóc swoim podopiecznym. Dobrzyca Wiesiółka – Korona II Człopa 2 : 2 Bytyń Nakielno – Santos Kłębowiec 1 : 3 LKS Karsibór – Znicz Dzikowo 4 : 2