

W rozegranym w miniony weekend spotkaniu, wałecki Orzeł przegrał swój pierwszy mecz w rozgrywkach IV ligi.
Drużyna Orla wyjechała na mecz do Dobrej z ekipą tamtejszego Sarmaty. Od początku spotkania gospodarze zamierzali uzyskać przewagę w grze, ale i piłkarzom Orla zależało na korzystnym wyniku. Dlatego też w pierwszej połowie gra była szybka i pełna akcji z obydwu stron. Prowadzenie w15 minucie objęli gospodarze, ale już po 8 minutach był remis – bramkę dla wałczan zdobył Grzegorz Muzyka. Obydwa zespoły próbowały jeszcze zmienić rezultat, jednak pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1. Rozstrzygające o losach tego meczu, okazały się dwie akcje gospodarzy, którzy w ciągu 120 sekund zdobyli dwa gole i od tego momentu zaczęli kontrolować przebieg spotkania. W dalszej części gry piłkarze Sarmaty kontrolowali już grę na boisku, co przyniosło im jeszcze jedną bramkę i wynik 4:1. Po 5 rozegranych spotkaniach wałecki Orzeł zajmuje w tabeli IV ligi trzecią pozycję, mając na swoim koncie 12 zdobytych punktów (bramki 12:5). W najbliższą sobotę „Orły” podejmują siebie zespół Astry Ustronie Morskie. Bezbramkowe derby powiatu, zwycięstwo Mirstalu W lidze okręgowej doszło do spotkania dwóch reprezentantów powiatu wałeckiego – Korona Człopa podejmowała na swoim stadionie zespól Sad- u Chwiram. Przed meczem zarówno kibice, jak i trenerzy dyskutowali o dotychczasowym przebiegu rozgrywek w lidze okręgowej, zwracając uwagę na wyniki, jakie osiągnęli ich podopieczni. Kiedy pojawiał się temat – jakim wynikiem zakończy się sobotni mecz, wskazywano raczej na remis. Obydwa zespoły od początku prowadziły grę otwartą, stwarzając szereg sytuacji i okazji pod obydwoma bramkami. Zarówno jednym, jaki drugim brakowało jednak tego ostatniego akcentu czyli celnego trafienia. Tym niemniej mecz mógł się podobać, ponieważ był prowadzony szybkim tempie, obfitował w wiele akcji i podbramkowych okazji. Po tym meczu, Korona i Sad zajmują w tabeli odpowiednio 6 i 7 lokaty; Korona ma 6 punktów (bramki 5:4), a Sad – 4 punkty (bramki także 5:4). W najbliższej kolejce, Korona wyjeżdża do Łubowa na mecz z tamtejszym Orłem, natomiast Sad podejmuje na własnym stadionie drużynę Spójni Świdwin. Mirstal Mirosławiec – Calisia Kalisz Pomorski 3 : 0 Bramki: Tomasz Pietrus, Adrian Muzyka i Andrzej Czyżak. Ciekawy mecz, już chociażby dlatego, że w poprzednim sezonie Calisia była naprawdę mocnym zespołem, z którym każdy z rywali liczył się. Jednak w niedzielę zawodnicy z Kalisza nie potrafili zagrozić piłkarzom Mirstalu. Z kolei gospodarze od początku prowadzili otwartą szybką grę. Dało to w sumie niezły obraz pierwszej połowy, zwłaszcza, że wygranej 3:0 przez mirosławian. Pierwszego gola zdobył w 24 minucie Tomasz Pietrus i od tego momentu zawodnicy Calisii starali się doprowadzić do wyrównania, niestety zapomnieli przy tym o „kryciu” własnej połowy, co wykorzystał w 25 minucie Adrian Muzyka. Jednak najciekawszy gol tego meczu padł w 34 minucie – Andrzej Czyżak egzekwował rzut wolny z boku boiska. Jego wysoka „wrzutka” przed bramkę rywali wpadła do siatki, mimo prób wybicia jej przez bramkarza. Trzybramkowa przewaga wystarczyła mirosławiakom do tego, aby w drugiej połowie spokojnie kontrolować grę. Po 4 rozegranych meczach Mirstal z dorobkiem 8 punktów zajmuje tabeli trzecią lokatę (bramki 14:7), a najbliższy mecz zawodnicy z Mirosławca rozegrają w Giżynie z tamtejszym Gromem. „Czerwono” w Lubnie W rozgrywkach A Klasy najciekawszy mecz minionego weekendu odbył się w Lubnie, gdzie tamtejszy Kopanik podejmował drużynę Wspólnych Różewo. Spotkanie było emocjonujące nie tylko z powodu pięciu zdobytych bramek, ale także trzech czerwonych i kilku żółtych kartek, które obejrzeli piłkarze obydwu drużyn. Od początku spotkania atakowali gospodarze, ale pierwszą bramkę zdobył dla wspólnych Grzegorz Puszka (25’). Niezrażeni tym zawodnicy Kopanika dalej atakowali. W 37minucie mieli rzut karny, którego niestety ni wykorzystali. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się takim wynikiem, w 45 minucie Kamil Szulc wykonywał rzut wolny i z ponad 20 metrów pokonał bramkarza gości, doprowadzając do remisu. W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie o tyle, że pojawiło się więcej ostrych starć. Sędzia zmuszony był do coraz częstszego napominania piłkarzy, a w konsekwencji trzech z nich obejrzało za swoje „wyczyny” czerwoną kartkę. Wytworzyła się sytuacja, w której przez około 20 minut zespół Kopanika grał z przewagą dwóch zawodników, ale nie potrafił wykorzystać skutecznie tej przewagi, zresztą bardzo dobrze w bramce spisywał się Mateusz Mazur. Bramki dla Kopanika zdobyli Grzegorz Tchórz i Emanuel Kacprzak, natomiast dla Wspólnych Tomasz Owczarek i zdawałoby się „pewny” mecz zakończył się nieznaczną wygraną ekipy z Lubna 3:2. Aktualnie w tabeli Kopanik zajmuje drugą pozycję, mając po 4 spotkaniach 12 punktów (bramki 15:6). W najbliższym tygodniu zawodnicy z Lubna jadą do Tuczna na mecz z liderem tabeli – drużyną Jedności. Natomiast Wspólni zajmują 7 lokatę, mając 4 punkty zdobyte (bramki 9:8); najbliższy mecz rozegrają siebie z Kolejarzem Wierzchowo. Legion Strączno - Grom Szwecja 0 : 3 Bramki: Grom – Marek Jatczak - 2 oraz Kamil Zarzycki – 1. Znicz Dzikowo – Santos Kłębowiec 1 :4 Bramki: Santos – Rutka – 2 oraz B. Szulc i P. Szulc – po 1. LKS Karsibór – Dobrzyca Wiesiółka 0 : 3 Błękitni Pomierzyn – Jedność Tuczno 1 : 5 Kolejarz Wierzchowo – Korona II Człopa 5 : 0.
