

W sobotę i niedzielę uczestnicy WHLPN rywalizowali w rozgrywkach o Puchar Ligi. Po ciekawych (i nie pozbawionych emocji) meczach, tryumfatorami i zdobywcami okazałego Pucharu zostali zawodnicy zespołu Furman Nieruchomości. Gratulujemy !
- To wyjątkowe urozmaicenie jest rozgrywane podczas dorocznej rywalizacji wałeckiej halówki już od jakiegoś czasu. Na początku było przyjmowane przez uczestników z pewną rezerwą, jednak z moich obserwacji wynika, że z roku na rok Puchar znajduje coraz większe uznanie piłkarzy i kibiców, którym odpowiada ta rywalizacja. Jej niewątpliwymi atutami są przede wszystkim atrakcyjność oraz to, że nie ma tu „pewniaków” i każdy z zespołów, niezależnie od zajmowanej tabeli rozgrywek ligowych pozycji, może postarać się o niespodziankę – powiedział Mirosław Wiercioch - koordynator WHLPN. Nie inaczej było w ten weekend. W sobotę odbyły się mecze eliminacyjne. Już w pierwszym spotkaniu(mecze rozgrywane były w czasie 2x20 min), PSP wygrało z ekipą Siódemki 4:2. Następnie T.S. Kowalczyk, po ciekawym spotkaniu pokonali zespół PKS 7:1, drużyna Kam – Bruk-u uległa 3:14 Blancosom. W kolejnym meczu na parkiecie stawili się piłkarze EnergoInstalu i Farmerów – tę potyczkę wygrali „rolnicy” 5:1. Zespół Matela i Przyjaciele pokonał Elmes 7:4; po bardzo ciekawym meczu, Furman zwyciężył ekipę DCM 8:5, a zawodnicy Dobrzycy „ograli” TMC 5:1. W dwóch ostatnich spotkaniach, Mrówka pewnie pokonała Werft-Tech 4:0, a Kruk Trans wygrał z MBJ 8:2. Jak widać z tych rezultatów, w większości zwycięstwa odnosili faworyci. W niedzielę, pucharowa rywalizacja rozpoczęła się od meczy ćwierćfinałowych. W pierwszej potyczce, „strażacy” musieli uznać wyższość Kruk – Trans, przegrywając z nimi 1:9. Następnie zawodnicy Mrówki nie sprostali kolegom z T.S. Kowalczyk, ulegając po trwającej ½ godziny meczu 3:5. Sympatyczni piłkarze Dobrzycy, tylko w pierwszej połowie byli w stanie nawiązać walkę z Blancosami, jednak w drugim kwadransie „biali” udowodnili, że chcą liczyć się w tej rywalizacji i wygrali 6:3. Bardzo ciekawie zapowiadał się ostatni ćwierćfinał, ponieważ naprzeciw siebie stanęły ekipy Farmerów i Furman Nieruchomości. Obydwa zespoły nie grały jeszcze z sobą w rozgrywkach ligowych, dlatego też wszyscy zastanawiali się, jak wypadnie ta konfrontacja, tym bardziej, że zwycięzca tego spotkania, awansował od razu do puli 3 finalistów (tak po prostu wychodzi z układu ilości drużyn i losowania par – dop. red). Obydwie drużyny znając stawkę spotkania, rozpoczęły grę ofensywnie, ale znając wartość rywala, pilnowały także dostępu do swojej bramki. Po zaciętym i emocjonującym spotkaniu lepsi okazali się późniejsi tryumfatorzy – zespół Furman Nieruchomości, którzy wygrali to spotkanie 3:1. Już pierwszy mecz półfinałowy, rozegrany pomiędzy zespołami Kruk – Trans i Blancos, obfitował nie tylko strzelonymi golami, ale przyniósł także sporą dawkę emocji. Obydwie drużyny grają bardzo ofensywnie, co również pokazały w niedzielnej potyczce. Pierwszy kwadrans zakończył się przewagą „transportowców” 3:0. W drugiej połowie Blancosi zdołali doprowadzić do rezultatu 2:3 i kiedy wydawało się, że lada chwila zremisują, Mateusz Trzebiatowski, Przemek Stolarski, Wojtek Wesołowski &Co w ciągu dwóch minut zdobyli kolejne trzy bramki i było już „po meczu”. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem „Kruków” 8:2, a tuż przed końcowym gwizdkiem czerwoną kartką ukarany został Patryk Steciak; warto nadmienić, że była to pierwsza taka sytuacja w całych dotychczasowych rozgrywkach WHLPN 2011/2012. Po emocjach tego spotkania, wydawało się, że drugi półfinał będzie formalnością, ponieważ naprzeciwko siebie stanęły ekipa aktualnego lidera tabeli T.S. Kowalczyk i zajmujący w niej 15 lokatę zawodnicy Matela i Przyjaciele. Tymczasem do 9 minuty 2:0 prowadził zespół .. Marka Mateli oraz kolegów i zanosiło się na niespodziankę. Jednak później losy spotkania rozstrzygnęli piłkarze ekipy T.S., ale trzeba przyznać, że nie bez pomocy zawodników Matela &Co, którzy tak interweniowali, że strzelili trzy gole do własnej bramki, a mecz zakończył się zwycięstwem „Kowalczyków” 7:4. W gronie finalistów znalazły się zespoły Kruk – Trans, T.S. Kowalczyk i Furman Nieruchomości. Ten etap rywalizacji o Puchar Ligi rozgrywany był systemem „każdy z każdym”, a mecze trwały 2 razy po 10 minut. W pierwszym spotkaniu, Kruk Trans walczyli z ekipą Furman Nieruchomości. Już w drugiej minucie pięknym uderzeniem popisał się Krzysztof Bakunowicz, ale piłka mojego strzale z ponad 12 metrów odbiła się od wewnętrznej części poprzeczki i wyszła w pole. Zawodnicy obydwu drużyn starali się „przechytrzyć” rywali, jednak próby jednych i drugich nie przynosiły efektów. Bardziej uważnie grali przedstawiciele Furmana, natomiast „transportowcom” jakby trochę brakowało sił, a przede wszystkim jakiejś sensownej koncepcji gry; w porównaniu w rozegranym godzinę wcześniej meczem z Blancosami, to spotkanie było w ich wykonaniu zupełnie inne. W 7 minucie Bakunowicz znalazł w końcu drogę do bramki bronionej przez Gargasza i ekipa Nieruchomości objęła prowadzenie 1:0. Na początku drugiej połowy ponownie Bakunowicz odbierał gratulacje od kolegów za zdobytą bramkę – tym razem Krzysztof wykorzystał chwilę zawahania się w grze obronnej Kruków i bezlitośnie to wykorzystał. W tym momencie losy meczu były już przesądzone – Bakunowicz i Spółka zaczęli metodycznie „wybijać z rytmu” przeciwników, sami ograniczając się tylko do kontrataków. Pomimo wielu prób, które podejmowali Trzebiatowski, Stolarski i bracia Popiołkowie, wynik meczu nie uległ już zmianie i w ten sposób zespół Furmana zwyciężył 2:0. Po kilkuminutowej przerwie, na parkiecie pojawili się ponownie zawodnicy Kruk – Trans, aby rozegrać drugie spotkanie – tym razem ich rywalami, byli piłkarze T.S. Kowalczyk. Mecz może nie był „porywającym widowiskiem”, tym niemniej piłkarze obydwu drużyn chcieli za wszelką cenę rozstrzygnąć go na swoją korzyść. Warto wspomnieć o tym, że dwie bramki dla ekipy Kruk – Trans zdobył Adrian Popiołek (2 i 19 minuty), a jedynego gola dla „Kowalczyków” strzelił w 8 minucie Maciej Ossowski. Ponadto dwoma ładnymi uderzeniami, popisał się Daniel Szymański, a sporo pracy mieli także bramkarze – Marcin Wiercioch i Andrzej Gargasz. Chyba największym „pechowcem” tego spotkania był Daniel Popiołek, który dwukrotnie nie wykorzystał bardzo dobrych okazji do zdobycia gola, a po jednym z jego uderzeń piłka odbiła się od słupka bramki Wierciocha. Po zwycięstwie Kruk – Trans 2:1 o wszystkim miał zadecydować ostatni mecz dnia, w którym zmierzyły się zespoły T.S. Kowalczyk i Furman Nieruchomości. Generalnie - „zadziorna” młodość i ambicja „Kowalczyków” zmierzyła się z doświadczeniem i piłkarską rutyną większości zawodników Furmana. Ponownie klasą dla siebie był Bakunowicz, który zdobył dwie bramki, ale zwycięstwo jego zespołu nie byłoby możliwe, bez wsparcia Jacka Halickiego, Mariusza Muchy, Damiana Wysockiego, Andrzeja Czyżaka, braci Marcina i Radka Rosińskich i Michała Cebuli oraz oczywiście Krzysztofa Rodzika. Ten ostatni jest specyficzną i wyjątkową postacią w ekipie Furman Nieruchomości – nie dość, że niejednokrotnie potrafi obronić strzały „nie do obrony” (zresztą w lidze, w dotychczas rozegranych 9 meczach, Krzysztof „puścił” 13 bramek – najmniej ze wszystkich bramkarzy WHLPN – dop. red.), to przede wszystkim - jego rola nie ogranicza się tylko do pilnowania bramki. Krzysiek niejednokrotnie potrafi „dobrym słowem” tak zmobilizować i ustawić kolegów, że tym nie pozostaje nic innego, jak tylko słuchać „życzliwych podpowiedzi” dobrze pilnującego gry bramkarza. I chociaż nie zawsze im się to podoba, to trzeba przyznać, że także dzięki tym radom i poleceniom, piłkarze Furman Nieruchomości są skuteczni. Co udowodnili w niedzielę, zdobywając Puchar Ligi. Podczas podsumowania sobotnio – niedzielnych rozgrywek, trzem najlepszym zespołom wręczone zostały puchary. Za zdobycie III miejsca, piłkarze T.S. Kowalczyk odebrali puchar ufundowany przez Mirosława Wierciocha – dyrektora Delegatury KOZPN w Wałczu. Zawodnicy Kruk – Trans uhonorowani zostali pucharem za II lokatę, którego fundatorem był Marek Matela. Natomiast Puchar Ligi WHLPN 2012 ufundował poseł PE prof. Bogusław Liberadzki, a otrzymali go zwycięzcy – zespół Furman Nieruchomości. Sobotnio – niedzielne spotkania sędziowali Zbigniew Marynka i Roman Hajdasz.
