Kategorie newsów
Zdjęcie tygodnia
Reklama
ELMAT Mauxion Wałcz, Piła, Ogłoszenia ZKM Metaltech
Newsy > Sport > Ciekawa jesień w A Klasie
10:05 - 22 11 2011 ~dady

Ciekawa jesień w A Klasie

Ciekawa jesień w A Klasie

13 tygodni A klasowej rywalizacji sezonu 2011/2012, to okres, którym kibice i sympatycy drużyn naszego regionu, występujących w tych rozgrywkach - mieli okazję do obejrzenia wielu ciekawych, a niekiedy bardzo emocjonujących spotkań.

W 77 rozegranych spotkaniach, padło 391 goli, co daje średnią 5,07 bramki na mecz; najwięcej bramek – 40, strzelono w VII kolejce, najmniej 21 -w przedostatniej. Ogółem wszystkie drużyny odnotowały po 67 zwycięstw i porażek, a 20 spotkań zakończyło się remisami (ciekawostką jest fakt, iż żaden z nierozstrzygniętych meczy, nie zakończył się wynikiem 0:0). Jedyną jak do tej pory drużyną bez porażki, jest zespół lidera tabeli – Jedność Tuczno. Jedność Tuczno Zespół z Tuczna po spadku z „okręgówki”, od pierwszego meczu w A klasie zabrał się „ostro” do gry i trzeba przyznać, że robi to skutecznie – w 12 spotkaniach, odniósł 9 zwycięstw i 3 remisy. Piłkarze Jedności z 30 zdobytymi punktami przewodzą w tabeli, mając punkt przewagi nad drużyną Kopanika Lubno. Zawodnicy lidera strzelili rywalom 41 goli, tracąc przy tym 12; 5 spotkań zakończyli bez straty gola, a najwięcej w jednym meczu „wrzucili” im piłkarze Wspólnych - w spotkaniu w Różewie, bramkarz Jedności zmuszony był czterokrotnie wyciągać piłkę z siatki. Ekipa z Tuczna zremisowała także z Kolejarzem w Wierzchowie 1:1 i wygrała u siebie z Kopanikiem 3:0. Jedyną „wpadką”, jaką zaliczyli piłkarze lidera, był dosyć niespodziewany dla wszystkich remis 2:2 z drużyną Santosu w Kłębowcu, co „kosztowało” biało –niebieskich utratę pierwszej lokaty tabeli po 8 kolejce; na miejsce to powrócili jednak po ubiegłotygodniowym zwycięstwie 3:0 nad Dobrzycą w Wiesiółce przy jednoczesnym remisie 2:2 w meczu „na szczycie” całej rundy Kopanik – Kolejarz. Wiosną należy spodziewać się, że piłkarze z Tuczna będą robili wszystko, aby ich pobyt w tej lidze, był tylko wspomnieniem. Kopanik Lubno Podopieczni Eugeniusza „Papy” Michorka mieli ciekawą rundę. Już w pierwszym jej spotkaniu, z niemałymi trudnościami pokonali 3:2 beniaminka ligi zespół Znicza Dzikowo; zresztą w tej rundzie futboliści z Lubna jeszcze trzykrotnie zwycięsko kończyli swoje mecze takim samym wynikiem. Od początku rozgrywek plasowali się na 2-3 pozycjach (w 5 kolejce przegrali jedyny mecz w Tucznie z Jednością 0:3). Na „fotel” lidera wskoczyli po 8 kolejce i przez kolejne 4 przewodzili stawce. Zapewne zakończyliby rundę na tej pozycji, gdyby nie dwa remisy: 3:3 w Pomierzynie, które określone zostało jako „super niespodzianka”, oraz to najważniejsze – z Kolejarzem Wierzchowo w ostatniej kolejce, kiedy przez długi czas przegrywali, by ostatecznie doprowadzić do wyniku 2:2, co w konsekwencji „kosztowało” ich utratę pierwszego miejsca. W 12 rozegranych meczach, zdobyli 29 punktów i strzelili rywalom 39 bramek, tracąc przy tym 20. Jedno jest pewne – wiosną Victor i Emmanuel Kacprzakowie, Damian Jasiński, Paweł Pirogowicz, Kamil Szulc oraz ich koledzy - na pewno walczyć będą o przodownictwo w tabeli, a znając konsekwencję i zaangażowanie duetu Eugeniusz Michorek / Henryk Kacprzak, wierzyć należy, że nie będą to tylko „chęci i życzenia”. Zapowiada się zatem ciekawy przebieg tej rywalizacji. Legion Strączno Piłkarze Legionu zakończoną rundę mogą wprawdzie zaliczyć do udanych, ale sami chyba nie są usatysfakcjonowani do końca. W 12 meczach, zdobyli 20 punktów - 6 zwycięstw, 2 remisy i 4 porażki(bramki 49:27). Zwłaszcza dwie przegrane – 1:2 ze Zniczem Dzikowo oraz 0:3 z Gromem Szwecja wpłynęły na to, że zajmują tabeli „tylko” czwartą lokatę. Wprawdzie na „rozkładzie” mają też zwycięstwa 6:3 nad Kolejarzem, czy 10:1 nad Karsiborem, ale chyba znacznie ciekawiej wyglądałaby ich sytuacja, gdyby mieli 6 punktów więcej. Tym niemniej zespół Henryka Łopaty i Wiesława Stefańskiego, ma dosyć duży potencjał, a już na pewno wtedy, kiedy „legioniści” grają na własnym stadionie. Trzeba mieć tylko nadzieję, że Radek Stefański, Maciek Jenda, Marek Michalski i Marcin Ptak oraz ich koledzy będą nie tylko zdobywali bramki, ale także postarają się o pohamowanie swoich, często niepotrzebnych komentarzy i uwag w trakcie meczów, bo – jak się mieli już niejednokrotnie okazję o tym przekonać, kosztuje ich to dosyć sporo (kartki, a w konsekwencji osłabienie zespołu). Jedno jest pewne – wiosną, drużyna Legionu może powalczyć o co najmniej trzecią pozycję w tabeli i ma duże szanse na to, aby skutecznie powalczyć z najlepszymi zespołami tej ligi. Korona II Człopa Zdecydowanie niespodzianka „in plus” tegorocznych rozgrywek. Piłkarze drugiego zespołu Korony w 12 spotkaniach zdobyli 19 punktów i uplasowali się na 5 pozycji w tabeli (bramki 35:28). Jest to tym bardziej ciekawe, że beniaminek, pierwsze swoje 4 mecze w A Klasie przegrał, ale później zawodnicy z Człopy „obudzili” się i pokazali, że ich awans nie był przypadkiem. W kolejnych 8 spotkaniach, tylko raz przegrali i raz zremisowali, a sześciokrotnie to ich rywale schodzili z boiska pokonani. Zespół Korony II jest też sprawcą najwyższej wygranej w tej rundzie w A Klasie – w ostatnim spotkaniu piłkarze z Człopy grając w Karsiborze, wręcz „rozjechali” gospodarzy 10:0. Jeżeli wiosną podopieczni Mariana Stormana - zawodnicy drugiej Korony, będą grali tak, jak podczas ostatnich kolejek jesieni, to mogą postarać się o niejedną jeszcze niespodziankę. Wspólni Różewo Sympatyczni piłkarze z Różewa, mogą czuć pewien niedosyt po zakończonych rozgrywkach kilku powodów. Przede wszystkim nie ze swojej winy rozegrali lidze jeden mecz mniej. Poza tym – patrząc na czołówkę tabeli, wygrali 4:3 z Kolejarzem, dwukrotnie zremisowali 4:4: z Tucznem(u siebie) i w Strącznie z Legionem, przegrali 2:3 w Lubnie. W ostatnim spotkaniu z Bytyniem w Nakielnie także padł remis 2:2, ale był to rezultat zdecydowanie szczęśliwy dla gospodarzy. W zespole z Różewa widać wyraźnie, że brak jednego z kluczowych zawodników, może mieć spory wpływ na osiągane wyniki, a tak było w tym przypadku, gdy z powodu wyjazdu do pracy za granicę, nie grał Krzysztof Wróbel. Co ciekawe – w momencie, kiedy się pojawił, nie tylko zaczął sam strzelać bramki, ale jego drużyna odnosiła sukcesy. Wspólni w 11 rozegranych spotkaniach, zdobyli 18 punktów (5 zwycięstw, 3 remisy, 3 porażki; stos. bramek 32:26) i zajmują obecnie 6 pozycję w tabeli. Można przypuszczać, że „Owczarek&Co Team” będą chcieli wiosną powalczyć o zdecydowanie wyższą pozycję w tabeli A Klasy. Grom Szwecja Drużyna ze Szwecji zakończoną właśnie rundę na pewno nie zaliczy do udanych. W poprzednich dwóch sezonach Grom należał do ścisłej czołówki A klasowej rywalizacji(2009/2010 – 2 miejsce; 2010/2011 – 3 miejce), natomiast po jesieni zajmuje w tabeli dopiero 7 pozycję, mając 18 zdobytych punktów(bramki 33:23). Przy czym zespół ma dosyć dziwną statystykę – na 12 rozegranych spotkań, wygrał i przegrał po 6 spotkań; żadne nie zakończyło się remisem. Tak na dobrą sprawę, „Szwedzi” mogą się cieszyć tylko z wygranej 3:0 w Strącznie z Legionem, reszta zwycięstw odniesiona została z zespołami, które są niżej w tabeli; ba – znajdujący się w niej o trzy pozycje niżej Bytyń Nakielno, pokonał u siebie zespół Gromu 3:2. Również i w tej drużynie (podobnie jak w ekipie Wspólnych), dała o sobie znać absencja zawodników – dla Gromu uciążliwy jest zwłaszcza brak Darka Szymańskiego, który niejednokrotnie swoją grą i zdobywanymi bramkami, dawał kolegom impuls do znacznie efektywniejszej i skuteczniejszej gry; warto także nadmienić odejście po pierwszych meczach z zespołu bramkarza Tomasza Paszkiewicza. Tym niemniej sytuacja, a przede wszystkim pozycja zespołu przed rundą wiosenną, nie jest chyba taka, jakiej oczekują działacze i sympatycy klubu. Santos Kłębowiec Kolejny z tegorocznych A klasowych beniaminków – zespół Santosu Kłębowiec, w lidze radzi sobie całkiem przyzwoicie; po rozegraniu 12 spotkań w rundzie jesiennej, z dorobkiem 17 punktów (bramki 28:32), drużyna zajmuje 8 lokatę w tabeli (na 13 sklasyfikowanych). Zespół podchodził do każdego spotkania ze spokojem i wiarą w siebie, co pozwoliło im między innymi nieznacznie przegrać 2:3 w Wierzchowie, zremisować 4:4 w ostatnim spotkaniu w Strącznie, a przede wszystkim sprawić naprawdę dużą niespodziankę i zremisować z Jednością u siebie 2:2; gdyby zawodnicy z Kłębowca mieli trochę więcej „zimnej krwi”, mogli ten mecz spokojnie wygrać. W ocenie zakończonej właśnie rundy, na szczególne słowa uznania zasługuje bramkarz Santosu – Rafał Skrętowicz. Reasumując - warto przyglądać się grze podopiecznych Darka Podolaka i Waldemara Karaszkiewicza, bo wiosną piłkarze z Kłębowca będą w stanie zaskoczyć niejednego. Dobrzyca Wiesiółka Trzy zwycięstwa i jeden remis, odniesione w pierwszych spotkaniach sprawiły, że pewnym momencie rozgrywek zespół z Wiesiółki plasował się na trzecim miejscu w tabeli. Później jednak było już nieco gorzej, chociaż warto wspomnieć o remisie 2:2 z Koroną II Człopa, a przede wszystkim wygranej 4:1 w Różewie ze Wspólnymi. Generalnie ekipa Dobrzycy jest – zwłaszcza na swoim boisku w Wiesiółce, bardzo trudnym i niewygodnym przeciwnikiem, a każda z przyjeżdżających ekip, może się tutaj czuć zagrożona. Po 12 meczach(4 zwycięstwa, 2 remisy i 6 porażek), Dobrzyca z dorobkiem 14 punktów(bramki 19:33) plasuje się na 9 miejscu w tabeli A Klasy. Bytyń Nakielno Zespół Bytynia grał przez całą rundę „w kratkę” – były mecze dobre i zwycięskie (w sumie 4 sukcesy i 1 remis), ale przeważały występy, w których to rywale wygrywali (7 razy). Z tych ciekawszych wyników, warto wspomnieć o zwycięstwie 3:2 u siebie z Gromem, porażkę 2:3 z Kolejarzem (mimo, że jeszcze na kilka minut przed końcem spotkania nakielnianie prowadzili 2:1), czy też remis ze Wspólnymi Różewo 2:2 u siebie na zakończenie rozgrywek. W sumie z dorobkiem 13 punktów (bramki 24:33), zespół Bytynia Nakielno zajmuje po rundzie w tabeli 10 lokatę Znicz Dzikowo Ostatni z beniaminków, zaczął rozgrywki naprawdę wyrównanym meczem, zakończonym wprawdzie przegraną 2:3 z ekipą Kopanika Lubno, tym niemniej gra dzikowian, mogła się w tym spotkaniu podobać. Jednak kolejne mecze, to seria przegranych i jeden remis. W przedostatniej kolejce Znicz podejmował u siebie będących „na fali” zawodników Legionu Strączno. Po pełnym emocji spotkaniu gospodarze odnieśli zasłużone zwycięstwo 2:1, co było wynikiem dosyć niespodziewanym. Ostatecznie z 4 zdobytymi punktami(1 zwycięstwo, 1 remis i 10 porażek; bramki 17:42), zespół z Dzikowa zajmuje w tabeli 12 miejsce. LKS Karsibór Trudno powiedzieć, co dzieje się w tym roku z drużyną LKS – u. Wprawdzie w latach poprzednich zespół ten nie należał do najgroźniejszych, tym niemniej zdobywał w trakcie całej ligi po 16 – 18 punktów(a trzeba dodać, że w rundzie rozgrywało się wówczas 9 spotkań). Obecnie LKS miał naprawdę fatalną serię 10 kolejnych porażek, w tym tak dotkliwych, jak 0:10 z Koroną II Człopa, 1:10 z Legionem Strączno(obydwa mecze siebie), czy 0:7 z Kolejarzem w Wierzchowie. Jedynym jasnym punktem rozgrywek jesiennych, okazał się zwycięski mecz ze Zniczem Dzikowo, który zakończył się wygraną 4:2 dla karsiborzan. Po 12 rozegranych w tej rundzie spotkaniach, LKS ma na swoim koncie 3 punkty (1 wygrana,11 porażek, stos. bramek 13:60) i zajmuje ostatnią 13 pozycję w tabeli. Trudno jest w tej chwili wyrokować, ale jeżeli w klubie nie nastąpią jakieś zmiany, to wiosna może się okazać tak samo zła i niekorzystna dla tego klubu, jak jesień.