

Piłkarskie rozgrywki rundy jesiennej powoli wchodzą w decydującą fazę. W rozegranych sobotę i niedzielę spotkaniach, wałecki Orzeł przegrał siebie 1:5 z Vinetą Wolin. „Przełamał” się wreszcie sad, który w Chwiramie pokonał Calisię Kalisz Pomorski 4:1, Korona zwyciężyła w Człopie Grom Giżyno 2:1, a w A klasowej rywalizacji Kopanik Lubno po zwycięstwie 4:0 nad Legionem Strączno samotnie przewodzi ligowej stawce.
Orzeł Wałcz – Vineta Wolin 1 : 5 (1:1) Bramka – Robert Drapiński. Sobotni mecz zawodnicy Orła będą chyba chcieli jak najszybciej zapomnieć. Bo rzeczywiście na boisku nie „pokazali” nic, natomiast rywale zaprezentowali prosty, ale szalenie skuteczny futbol. Dawno nie widziałem meczu, w którym podczas 45 minut zawodnikom gospodarzy udaje się oddać 2 – słownie dwa strzały na bramkę rywali. Nie wychodziło nic – podania nie dochodziły do adresata, w ataku był chaos, a o defensywie można powiedzieć tylko tyle, że była, a miarą jej skuteczności jest rezultat spotkania. Po 12 rozegranych w lidze spotkaniach Orzeł ma 18 punktów (bramki 21:21) – w tabeli zajmuje 7 pozycję. W najbliższą sobotę wałczanie jadą do Szczecina na mecz z zespołem Stali. Liga Okręgowa Sad Chwiram – Calisia Kalisz Pomorski 4 : 1 (2:1) Bramki: Marcin Łyszczarz – 2, Piotr Chruszcz i Wojciech Zieliński – po 1. Zespół Sad – u „przełamał się” wreszcie i w sobotę na własnym stadionie pokonał drużynę Calisii Kalisz Pom. 4 : 1. Podopieczni Mirosława Wierciocha od pierwszych minut zdecydowanie ruszyli do ataku i nie pozwalali rywalom na zbyt wiele; jednak pierwsza połowa zakończyła się „tylko” prowadzeniem 2:1. Druga „odsłona” grana była już wyłącznie „pod dyktando” gospodarzy, co przyniosło im kolejne dwa gole zwycięstwo. Po10 rozegranych spotkaniach Sad ma10 punktów (bramki 13:15) i zajmuje 11pozycję w tabeli ligi. Najbliższe spotkanie piłkarze z Chwiramu rozegrają w Giżynie z zespołem tamtejszego Gromu. Korona Człopa – Grom Giżyno 2 : 1 Bramki: Paweł Kiszka i Marcin Krużycki – po 1. Piłkarze Korony także byli „niegościnni” i sobotnim spotkaniu pokonali zespół Gromu Giżyno 2:1. Mecz był wyrównany, a o zwycięstwie gospodarzy zadecydowały przede wszystkim lepsza gra w obronie i „przeszkadzanie” rywalom w konstruowaniu akcji zaczepnych. Według opinii Andrzeja Mączyńskiego oraz Marcina Krużyckiego – „W sobotę udało się zagrać w taki sposób, w jaki powinniśmy grać zawsze, zwłaszcza siebie – szybko, pewnie, skutecznie i nie dać „przeciwnikom pograć”. Obecnie Korona ma 16 zdobytych punktów (bramki 22:22) i zajmuje 5 lokatę w tabeli. W nadchodzącej kolejce zawodnicy z Człopy rozegrają w Mirosławcu z Mirstalem. Pomorzanin Sławoborze – Mirstal Mirosławiec 4 : 3 Bramki: Jarosław Chromiński -2 oraz Tomasz Pietrus. Przykrą porażkę „zaliczyli” w Sławoborzu zawodnicy Mirstalu. W tabeli obydwa zespoły znajdują się blisko siebie, tym niemniej w sobotę na boisku więcej z gry, a tym samym przewagę, mieli gospodarze, którzy prowadzili 3:0, a później 4:1. W tym momencie chyba już zbyt „mocno” uwierzyli w łatwe zwycięstwo, a zawodnicy z Mirosławca „wzięli się ostro do gry”, co zaowocowało zdobyciem dwóch kolejnych bramek. Jednak na wyrównanie zabrakło już i trochę szczęścia, a także czasu. Szkoda, bo mecz był przynajmniej „na remis”. Po10 kolejkach, Mirstal zdobył 15 punktów (bramki 25:17) i zajmuje w tabeli 7 lokatę. W najbliższą sobotę podejmują u siebie drużynę Korony Człopa. A Klasa Kopanik Lubno – Legion Strączno 4 : 0 (3:0) Bramki: Damian Jasiński i Emmanuel Kacprzak – po 2. Mecz, na który oczekiwali wszyscy sympatycy obydwu zespołów, ale także na jego rezultat czekali rywale. Z jednej strony liderujący w tabeli zespół Kopanika, z drugiej – grający coraz bardziej „przebojowo” skutecznie piłkarze Legionu. W przypadku zwycięstwa Kopanika, wszystko było jasne, natomiast w przypadku zwycięstwa gości – w tabeli zrobiłoby się ciekawie. Jednak od pierwszego uderzenia piłki, zespól Kopanika grał „mądrą piłkę” – przeszkadzano rywalom w rozwijaniu akcji zaczepnych, wybijając z rytmu przede wszystkim Radka Stefańskiego. Co ciekawsze – gospodarze więcej się bronili – a mając w swoich szeregach na boisku Pawła Pirogowicza i Kamila Szulca i w bramce Darka Michalika, robili to skutecznie, ale pierwszą bramkę już w 8 minucie(po skutecznym „wypadzie”), zdobył Damian Jasiński. Pod koniec pierwszej połowy na boisku „przypomniał o sobie” wszystkim najskuteczniejszy ostatnio „fighter” Kopanika – Emmanuel Kacprzak, po którego udanych zagraniach, bramkarz Legionu musiał dwukrotnie wyciągać piłkę z siatki. W drugiej połowie gra się nieco wyrównała, uspokojeni prowadzeniem 3:0 gospodarze więcej atakowali, natomiast gościom nie udało się stworzyć (poza dwoma, trzema naprawdę groźnymi strzałami) sytuacji do zdobycia gola. Wynik spotkania na 4:0 ustalił w 76 minucie Damian Jasiński. Lider tabeli po 10 rozegranych spotkaniach ma 27 punktów (bramki 34:15); najbliższy mecz zawodnicy z Lubna rozegrają w Pomierzynie z tamtejszym zespołem Błękitnych. Natomiast Legion ma teraz 16 punktów po 9 meczach (bramki 38:18) i zajmuje 5 pozycję w tabeli; w niedzielę do Strączna przyjeżdża zespól Kolejarza Wierzchowo. Wspólni Różewo – Jedność Tuczno 4 : 4 (3:2) Bramki – Wspólni: Piotr Owczarek, Tomasz Owczarek, Michał Łukasiewicz (karny) i Damian Dudziński – po1; Jedność – Patryk Rybicki – 2 oraz Błażej Pogorzelski i Dariusz Wojciechowicz – po 1. W niedzielę w Różewie można było obejrzeć emocjonujący i obfitujący nie tylko w bramki, ale także wypracowane przez obydwa zespoły okazje do zdobycia kolejnych goli mecz. Wicelider wprawdzie przyjechał w składzie nieco odmiennym, niż ten, w którym grał do tej pory, ale nadal był i jest mocny. Natomiast gospodarze chcieli za wszelką cenę wygrać. Od pierwszych chwil obydwa zespoły ruszyły do ataku i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 6 minucie Grzegorz Puszka podał piłkę na pole karne, tam doszedł do niej Piotr Owczarek i było 1:0. Kilkadziesiąt sekund później po niegroźnym strzale Błażeja Pogorzelskiego bramkarz Wspólnych źle interweniował i piłka wpadła do bramki; zrobiło się 1:1. W 30 minucie Patryk Rybicki został dokładnie „obsłużony” podaniem od Darka Chudzyńskiego i Jedność prowadziła 2:1. Ale po kolejnych dwóch minutach Tomek Owczarek dobiegł do piłki wypuszczonej przez bramkarza gości i doprowadził do wyrównania. W 37 minucie po rzucie karnym strzelonym przez Michała Łukasiewicza, Wspólni objęli prowadzenie 3:2 i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Na początku drugiej Damian Dudziński podwyższył na 4:2 i wydawało się, że Wspólni powinni wygrać to spotkanie. Jednak w tej części gry, bardziej skuteczni byli goście, którzy po bramkach ponownie Rybickiego oraz Dariusza Wojciechowicza doprowadzili do remisu 4:4. Jedność po 10 spotkaniach ma 24 punkty i zajmuje drugą pozycję tabeli (bramki 34:12); w najbliższej kolejce piłkarze z Tuczna pauzują. Natomiast Wspólni po 8 rozegranych spotkaniach, mają 14 punktów i plasują się w tabeli na 6 miejscu (bramki 25:17). Najbliższe spotkanie rozegrają Szwecji, gdzie podejmie ich zespół Gromu. Znicz Dzikowo – Bytyń Nakielno 3 : 4 Korona II Człopa – Grom Szwecja 3 : 1 Kolejarz Wierzchowo – LKS Karsibór 7 : 0
